szalona?
Blog > Komentarze do wpisu
24 dni...
... do BIG DAY. Codziennie ktoś się mnie pyta, czy już się denerwuję, czy już mam stresa, czy juz może z nerwów spać nie mogę. Codziennie ktoś inny. A ja jakoś tak spokojnie czekam na ten dzień. I co gorsza, wcale z nerwów nie chudnę, a miałam... A może tylko mi się wydaje, że jestem spokojna. Stres zjada mnie od środka, a ja sobie tylko nie zdaję z tego sprawy. Całkiem możliwe, że bomba wybuchnie na dzień przed, gdy będę musiała wszystko dopiąć. Żeby to tylko nie skupiło się na R., bo jeszcze się chłopak rozmyśli w ostatniej chwili. No to znowu ujawniła się moja marudząca natura;-) Ale to chyba dlatego, że ja jeszcze tak do końca nie wierzę, że wychodzę za mąż...
środa, 06 czerwca 2007, madizka
Komentarze
2007/06/06 08:59:36
Nic się nie pochwaliłaś czy ja czegoś nie doczytałam?
Serdeczne gratulacje i wiele szczęścia na nowej drodze życia buziaczki :****
-
2007/06/06 09:20:52
Proszę to przeczytać...
wtc251.blox.pl/html
Pozdrawiam serdecznie
-
2007/06/15 21:28:34
Ladnie, ladnie ;)